czwartek, 24 marca 2016

ROZDZIAŁ 17

Po 3 dniach jazdy dotarliśmy wreszcie do Wodogrzmotów Cienia. Przywitała nas kilkusetna grupa istot nadnaturalnych. W czasie podróży okazało się że z każdym dniem pamiętam co raz mniej. Nikt z podróżnych ani nikt z wodogrzmotów nie wiedział co się ze mną dzieje. Bałam się. Bałam się jak cholera. Z dnia na dzień mogłam zapomnieć kim jestem, mogłam też zapomnieć mojego męża i syna których kocham nad życie oraz wszystkich przyjaciół. Krótko mówiąc  mogłam zapomnieć wszystko co się dotychczas wydarzyło. Jednak dzięki mojemu pamiętnikowi dowiem się kim byłam i co się działo za nim moja pamięć wyparowała.
Minął tydzień od naszego przyjazdu i wtedy zaczęły się przygotowania do wojny. Na początku czułam się bardzo dobrze miałam dużo siły i chyba moja pamięć przestała uciekać. Myślałam że to się skończyło lecz pewnego dnia podczas treningu padłam na ziemię i z tego co się potem dowiedziałam spałam przez 3 dni. Obudziłam się 4 dni temu  z mojej pamięci zostało tylko kilka zeszłych miesięcy. Zaczęłam czytać mój pierwszy pamiętnik i zaczynam od nowa poznawać siebie. Wiem że mam syna i męża. Z synem od razu złapałam dobry kontakt jednak z moim mężem Dawidem nie i nie potrafię mu zaufać. Dziś postanowiliśmy się rozstać i zdecydowaliśmy że zaczniemy naszą znajomość od ZERA. Nie chciałam z nim żyć i spać z przymusu bo wszyscy mi wmawiają że byliśmy razem i na prawdę się kochaliśmy więc skoro tego nie pamiętam to nie ma sensu. Jeśli na prawdę się kochaliśmy to znów będziemy razem. Gorzej z tym że będę się zachowywać jak nastolatka i to go może do mnie zniechęcić ale cóż jeśli tak się stanie to znaczy że to nie była prawdziwa miłość. Czas pokaże co będzie dalej.

2 miesiące później

Drogi pamiętniku dziś mijają 2 miesiące od utraty mojej pamięci. Powinno już być dawno po wojnie jednak do niej nie doszło. Wampirzyca Emily miała wizję w której widziała że Volturi jednak nie przyjdą i do wojny nie dojdzie. Wcale im się nie dziwiłam w końcu co miała zdziałać kilkuset osobowa armia przywódców przeciwko ponad tysięcznej armii niewinnych. Od razu byli skazani na porażkę. Wszyscy postanowili zostać w Wodogrzmotach bo razem jesteśmy silniejsi i nikt i nic nie jest w stanie nas tu pokonać dzięki opracowanemu systemowi bezpieczeństwa. Nasz dom jest w trakcie rozbudowy aby każdy miał swój kąt. Jeśli chodzi o mnie i Dawida to niewiele się zmieniło. Stara się ale jakoś to do mnie nie przemawia. Poznałam tu dużo fajnych dziewczyn i jednego przystojnego chłopaka imieniem Justin. Jednak nie spodobał mi się na tyle żebym z nim mogła stworzyć jakiś związek. Wczoraj Dawid zaprosił mnie na randkę pod gwiazdami. Uznałam że to dobry pomysł. W ciągu tych dwóch miesięcy poznałam go bardzo dobrze dzięki jego siostrze Gosi i mojemu synowi Aronowi. Zobaczymy czy coś z tego wyniknie. Dziś pełnię wartę przy południowej części ogrodzenia. Idę pobiegać przed tym a potem jak wrócę to się odświeżę i pójdę na randkę. Życz mi dziś szczęścia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz