poniedziałek, 16 lutego 2015

ROZDZIAŁ 1


KSIĘGA 1-PAULINA

OBUDZIŁAM SIĘ O ŚWICIE. BYŁ TO OSTATNI DZIEŃ SZKOŁY I OZNACZAŁO TO TEŻ BITWĘ CHEERLIDEREK. UBRAŁAM SWÓJ STRÓJ UMALOWAŁAM SIĘ I ZESZŁAM NA ŚNIADANIE. W KUCHNI MAMA PARZYŁA NAM HERBATĘ, TATA JAK ZWYKLE WYSZEDŁ WCZEŚNIE DO PRACY.
-GDZIE JEST ANDRZEJ?
-POSZEDŁ DO VIOLETTY POWIEDZIEĆ ZE DZIŚ NIE MOŻE DO NAS PRZYJŚĆ.
-DLACZEGO?
-BO DZIŚ OTWARCIE STUDIA 21 ZAPOMNIAŁAŚ?
-NIE OCZYWIŚCIE ŻE NIE.
TO BYŁO KŁAMSTWO NA ŚMIERĆ O TYM ZAPOMNIAŁAM. W TYM SAMYM MOMENCIE KTOŚ ZADZWONIŁ DO DRZWI.
-JA OTWORZĘ MAMO.
PODBIEGŁAM DO DRZWI I OTWORZYŁAM JE.
W drzwiach stała moja najlepsza przyjaciółka Gosia.
-Paula jesteś gotowa?
-Tak ale i tak się stresuje.
-Chodź idziemy.
-Mamo my już idziemy.
-Miłej zabawy.
-Dziękujemy.
Złapałam torbę i wyszłyśmy.
-Podobno chcesz zerwać dziś z Michałem to prawda?
-Skąd o tym wiesz?
Spojrzała na mnie wzrokiem typu "Nie udawaj że nie wiesz"
-Kamila? A to papla.
-Czyli to prawda?
-Tak odkąd Dawid pojawił się w naszej szkole ciągle o nim myślę i nie mogę przestać.
-Czyli Michał jest już wolny?
-Tak teraz mogę się umówić z Dawidem.
-Ooo.
-Co?
-Odwróć się Paula.

ODWRÓCIŁAM SIĘ A ZA MNĄ STAŁ NIE KTO INNY TYLKO Michał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz